Menu

Zielone piekło + Mustang = Drift przez 13 km!

Nie samym Paryżem człowiek żyje!
 
Nürburgring to Europejska mekka motoryzacji. Trafiła tu już większość entuzjastów motoryzacji, a jak tego nie zrobiła to na bank ma to na liście „to do”. Oczywiście przejażdżka po Zielonym Piekle musi być niezapomnianym przeżyciem (tak, ja jeszcze nie byłem…) ale chyba nikt, nie pokonał tych niemal 13 km w ten sposób!
 
 
Europejski oddział Ford Performance jest jedną z firm która szlifuje swoje auta na tym torze i walczy o urwanie setnych sekund na tej górzystej trasie.
 
Vaughn Gittin Jr. pokonał 12,98-kilometrową trasę swoim 900-konnym Fordzie Mustangu i stał się pierwszym – i jak dotąd jedynym – człowiekiem, który dryfował przez jego całą długość. Na portalu którego nazwy tu nie wolno wymawiać znajdziemy klip „The Drift King of the Ring” gdzie dzieje się magia!
 
„Byłem poza strefą komfortu na większości gorących okrążeń” – powiedział Gittin Jr. „Nie znałem Zielonego Piekła prawie tak dobrze, jak myślałem, że wszystko zmieniło się, gdy przechodzisz na boki przy tych prędkościach. Kiedy zatrzymaliśmy się przy pierwszej wymianie opon byłem zachwycony, musiałem złapać oddech, który jest coś, czego nigdy nie doświadczyłem za kierownicą, odkąd byłem rekrutem w Formule Drift. „
„Zmiana opon”, zgadza się. Gittin Jr. nie przejechał całego okrążenia na jednym zestawie opon, ale czy jesteś zaskoczony? Green Hell, jak wiadomo, jest ciężko na oponach podczas wyścigu, nie wspominając już o tym, że dym znika z tylnych opon.
 
Po odwołaniu poprzedniej próby Gittina Jr, w zamian za to wziął udział w byłym niemieckim torze Grand Prix w nowym F-150 Raptorze, ale on – i Ford – zawsze przysięgał wrócić w swoim wozie dryfowym do właściwej próby ślizgania się pierścień.
 
„Nordschleife jest jednym z najbardziej znanych utworów na świecie, a ja jestem zakochany w niebezpieczeństwie i folklorze słynnego Zielonego Piekła na torze Nürburgring, odkąd pamiętam” – powiedział Gittin Jr, cytowany przez The Drive . „W końcu udałem się tam osobiście w 2013 r. I wtedy właśnie złożyłem obietnicę, że pewnego dnia powrócę, by ją dryfować w całości”.
 
„Dryfowanie na Nürburgringu jest dla mnie największym wyzwaniem: jest to coś, co wielu kwestionowało, czy byłoby to możliwe i czy samochód i kierowca mogliby to zrobić i wyjść w jednym kawałku” – powiedział. „Coś we mnie musiało się z tym przekonać, nie poszedłem tam przez jakiś czas, poszedłem na dobry czas!”
 
Wideo: Ford Performance / YouTube