Tag

tuning

Przeglądanie
2021 zakończyliśmy z Rolsem w Dubajskim stylu to 2022 rozpoczniemy nie gorzej :)
Ten dwukolorowy kiosk to nic innego jak Mercedes AMG G63 z pakietem Mansory. Jego pełna nazwa to Mansory AMG G63 P900 Limited Edition 50th UAE i tak to kolejna specjalna edycja dla użytkowników ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
 
Co do aspektu wizualnego powiem delikatnie, to nie mój styl. Może Wam się podoba? W komentarzu dokładam zdjęcia wnętrza, bo tam jest już za grubo i obawiam się o zasięgi za to co zobaczycie ;)
Kiedy kupujesz Porsche 911 GT3 (992) i myślisz, że masz wszystko czego możesz potrzebować na torze, pojawiają się oni. Manthey Racing zajmuje się modyfikacjami aut by były jeszcze bardziej efektywne torze. Niezależnie, czy jeździsz po Zielonym Piekle, Laguna Seca czy Suzuce ten pakiet się Wam przyda.
 
Co zmienili?
# regulowane zawieszenie (4 osie)
# Felgi ze stopów lekkich
# tajemniczy „Manthey brake upgrade kit” – nie wiem co to
# przewody hamulcowe w oplocie
# nowe klocki hamulcowe
# pakiet aero : przedni spliiter, kanarsy, tylny dyfuzor, karbonowe skrzydło
# dokładki do tylnych felg zmniejszające opór aero
 
Dla mnie kosmo!
Gdzie jak gdzie, ale w dla mnie to Zjednoczone Emiraty Arabskie są synonimem najgrubszych, albo inaczej mówiąc najdroższych projektów moto. Tak tez jest tym razem Mansory stworzyło specjalny pakiet dla RR Cullinan który idealnie wpisuje się w te założenia.
Co znajdziemy w tym zestawie?
# forged carbon
# koła 24″
# 610 KM i 950Nm
Do tego dużo skóry która spokojnie mogła by wylądować na Waszych butach – może nei w tym białym odcieniu, ale zawsze 😉
Nie jestem fanem tego auta, ale wygląda dobrze!
Nie wiem jak oni to robią, ale Porsche znalazło formułę na sukces. Mimo upływu lat, mimo nowoczesnych technologii, kolejnych generacji potrafią utrzymać model 911 w takim klimacie, że jeden rzut oka pozwoli nam powiedzieć co to za auto.
Ale dziś nie o tym 😉 znalazłem dla Was prawdziwy sztoss ponad sztossy. Gunther Werks na bazie Porsche 911 (993) zbudował model Speedster który nieco wyróżnia się z nudnego tłumu.
Kiedy Wszyscy Wasi kumple latają autami Premium przez duże „P”, a Wy byście chcieli strzelić im pstryczka prosto w nos. Mam dla Was propozycje 😉
Co może powstać z kooperacji Mansory i MTM? Tak porypany Urus, ze niektórzy nazywają go prawdziwym protoplastą Lamborghini LM002.
Jest Sztoss!
P.S. Ten dzikus powstał w Polsce, wiec może ktoś z Was go widział!?
Lambo
To auto jest takim grubasem, że aż słów brakuje 😍 Nie dość, że pakiet aero zmienia zwykłe 911 Turbo (albo turbo S) w statek kosmiczny. Jak by tego było mało Techart proponuje pakiet gdzie mamy do dyspozycji 800Km i 950Nm.
Jest ogień 🔥🔥🔥

 

Lamborghini na rynku Meksykańskim jest już 10 lat, stajnia z Sant’Agata Bologneseś postanowiła to uczcić wypuszczając Huracana Evo w specjalnych malowaniach. Te zestawienia kolorystyczne powiązane są z Meksykańską kulturą i tradycjami. Nazwy mi wiele nie mówią, ale fajnie brzmią i to też w nich się liczy:

– Vita (Życie),  tutaj znajdziemy żółte motywy nawiązujące do słońca

– Morte (Śmierć), śmierć będą nam symbolizować elementy czaszki

– Sogno (Sen) tym razem nawiązali do mitycznego dwugłowego smoka (moim zdaniem SZTOSS!)

– Tempo (Czas) reprezentuje dziesięcioletnie partnerstwo Lamborghini i Meksyku, symbolizowane przez tabliczkę węża

Elementy tematyczne z karoserii wkradają się do wnętrza gdzie widzimy je na siedzeniach, kolorach wykończenia jak i dekorach.

xico

 

Wydaje mi się, że seryjnie nie, ale gdy M2 przejdzie kuracje wzmacniającą u Manhart to już zdecydowanie tak!

Dlaczego? Sześciocylindrowy rzędowy z podwójnym turbodoładowaniem ma teraz 518 KM i 700Nm! Do tego nowe ECU, Zmodyfikowany układ wydechowy (w pełni street legal). By poprawić prowadzenie zmieniono też sprężyny (H&R) i dołożono fenomenalne 20” felgi.

By to Competition było bardziej unikatowe. Manhart postanowił wyprodukować ich tylko 10 sztuk.

Jest sztosik?

Źródło: Manhart

Diabelski wygląd to tylko „efekt uboczny”. Prawie rok temu Novitec zaprezentował Lamborghini Huracan Evo. Tym razem przyszła kolej na wersje RWD.

Czemu Klienci kupują Huragany w wersji RWD? Waga, Panie waga. W sportowych autach ona ma znaczenie i otyłość podwozia wynikająca z napędu AWD ma tutaj coś do powiedzenia. Dlatego jeżeli Novitec stawia na sport to w ich magiczne rączki musiał wpaść Huracan Evo RWD.

By jeździć szybko / bardzo szybko potrzebujemy poprawionej aerodynamiki. Dlatego też w nowym zestawie znajdziemy przeprojektowany przedni splitter – tak oczywiście wykonany z carbonu. Do zestawu przemodelowano strumienice powietrza na przednim zderzaku dodając odpowiednie carbonowe elementy – nawet jeśli to tylko zabieg stylistyczny to jest BOSKI!

By silnik mógł oddychać, zmieniono również boczne wloty powietrza – dzięki temu wolnossące V10 naprawdę ma czym oddychać!

Z tyłu oprócz przemodelowanego zderzaka z dyfuzorem znajdziemy to co misie kochają najbardziej. Ogromne carbonowe skrzydło. Tak, tak również wykonane z włókna węglowego, dodatkowo zwiększając siłę docisku tylnej osi przy dużych prędkościach.

Ale to co mnie jara najbardziej to „maska” (dla przypomnienia, jest ona umieszczona z tyłu) która pozbyła się swojego szklanego wykończenia i na jego miejsce… Weszło jeszcze więcej włókna węglowego z dodatkowymi wlotami powietrza.

Jak to Novitec ma w zwyczaju, auto stoi na Vossenach. Przód 20″ i tył 21″. Do tego sprężyny obniżające (35mm) i jest miazga!

Wolnossący 5,2-litrowy silnik V10 pozostaje nietknięte.

Źródło: Novitec