fbpx
Tag

Slider

Przeglądanie

Lamborghini w tym roku na festiwalu Pebble Beach odsłonił specjalną edycję Aventadora SVJ 63 Roadster.
Model edycji specjalnej nawiązuje do wersji coupe zaprezentowanej w zeszłym roku a generalnie modele z edycji 63 upamiętniają rok założenia firmy 1963.

SVJ 63 Roadster będzie dostępny w ośmiu nowych, ekskluzywnych wzorach. Przykład pokazany Pebble Beach przedstawia matowoszary lakier Grigio Acheso i pomarańczowe detale Arancio Dac.

Każdy samochód otrzyma matowe lub błyszczące części z włókna węglowego, w tym dach, pokrywę silnika, otwory wentylacyjne silnika, obręcz przedniej szyby i lusterka boczne. Felgi mają nowe matowe tytanowe wykończenie,

SVJ 63 Roadster to też co kochamy czylu silnik V12 dostrojony na 770 KM i 720 Nm momentu. SVJ 63 przyspiesza do 100 km/h w 2,9 sekundy, a następnie do 200 km/h w 8,8 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi ponad 350 km/h

amborghini-Aventador-SVJ-63-Roadster

W świecie motoryzacji nie ma długiego weekendu za sprawą odbywającego sie z Kaliforni Pebble Beach Concours d’Elegance. Bugatti powraca na ten event z kolejnym drogim hipercarem – Centodieci / w języku włoskim – 110/

Samochód świętuje nie tylko 110 lat od założenia firmy, ale także oddaje hołd kultowemu supersamochodowi z lat 90 EB110 który został zbudowany na 110 urodziny Ettore Bugatti w 1991 roku.
Bugatti ograniczyło produkcję Centodieci do zaledwie 10 sztuk z ceną początkową w wysokości 8 mln EUR plus VAT.
Skoro jest drogo, bardzo drogo to co dostajesz w zamian
Centodieci bazuje na modelu Chiron z ośmiolitrowym silnikiem W16 wytwarzajacym 1600 KM dającym przyspieszenie do 0-100 km/h w 2,4 sekundy, 0-200 km/h w 6,1 sekundy i 0-300 km/h w 13,1 sekundy.
Silnik podobnie jak w EB110 został umieszczony pod szkłem.
Prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 380 km/h, co wydaje się być niskie w przypadku Bugatti.

Dla pocieszenia jeśli zajrzałeś własnie na swoje konto bankowe nie będziesz musiał go uszczuplać bo cała seria Centodieci została sprzedana.

Dla Noviteca nie ma w tym roku wakacji i sezonu ogórkowego.
Zaledwie kilka dni temu pokazał pakiet dla Tesli 3 a dziś postanowił wrócić do tego co kochamy.

Bawarski tuner, który ma słabość do marki Ferrari, wie dokładnie, jak dyskretnie zaktualizować wygląd super samochodu bez ryzyka zniszczenia oryginalnego projektu naszkicowanego przez utalentowanych ludzi z Maranello.

Jak mówi przysłowie, diabeł tkwi w szczegółach, ponieważ Novitec gustownie zmodernizował włoski supersamochód dzięki subtelnemu zestawowi nadwozia z częściami z włókna węglowego.

Z projektu zniknęły fabryczne koła tuner zastąpił je własnym zestawem o wymiarach 21 cali na przedniej osi i 22 cali z tyłu oraz hydraulicznym układem zawieszenia ktory obniża Piste o 35mm.

Novitec zdołał podnieść moc wyjściową do 791 KM i 898 Nm, co skróciło czas sprintu do 100 km/h z 2,85 sekundy do zaledwie 2,7 sekundy.
Ponadto maksymalna prędkość nieznacznie wzrosła z 340 km/h do 345 km/h.

Koniec lipca to okres ogórkowy ale nie w polskim oddziale Porsche. Do oferty nowej serii 911 w naszym kraju dołączają dwa warianty. Porsche 911 Carrera Coupé i Cabriolet.

Porsche Carrera to podstawowy wariant 911 otwierający cennik, warto wspomnieć  o 15 KM mocniejszy od poprzednika. Napędzany trzylitrowym, sześciocylindrowym bokserem z doładowaniem biturbo generującym  moc 385 KM. Inzynierowie Porsche zestawili ten silnik z dwusprzęgłowa skrzynią PDK. W rezultacie 911 Carrera Coupé przyspiesza od 0-100 km/h w 4,2 s, osiągając prędkość maksymalną 293 km/h. Opcjonalny pakiet Sport Chrono pozwala „urwać” z czasu sprintu 0,2 s.

Ceny Porsche 911 Carrera Coupé w Polsce startują od 520 000 zł, a 911 Carrera Cabriolet – od 589 000 zł. Nowe modele można już zamawiać.

911 Carrera Coupé

 

Porsche 911 Carrera Cabriolet

 

Już udało się Brytyjczykom nauczyć nas, ze gdy widzimy logo MSO – McLaren Special Operations, wiemy jedno. Będzie grubo.

Pikes Peak Hillclimb jest jednym z najbardziej niebezpiecznych i ekscytujących eventów motoryzacyjnych na świecie. Bez wątpienia jest to poligon doświadczalny zarówno dla motocykli, jak i samochodów. McLaren z Denver w stanie Kolorado by uczcić wszystkich śmiałków stających do rywalizacji na tej jednej z trudniejszych tras na świecie. Postanowił we współpracy z MSO wypuścić limitowaną edycję McLaren 600LT Spider. 600’tki będą  oferowana w sześciu różnych kolorach z mnóstwem złotych i czarnych akcentów.

Kolory?     MSO Bespoke, MSO Heritage, Black Gold, White Gold, Nerello Red, Volcano Red, Aurora Blue, Midas Grey.

Środek?     Złoto, więcej złota. Przedłużone łopatki, kontrastowe szwy, a także haft logo Pikes Peak.

Co dołożyło MSO?     Pakiet MSO Club Sport Pack, dokładka z włókna węglowego, poszerzenia błotników, tytanowe koła i lekkie fotele kubełkowe (które znamy doskonale z modelu Senna).

Mechanicznie, wszystko pozostaje bez zmian, z V8 o pojemności 3,8 litra z podwójnym turbodoładowaniem i mocą 592 KM.

Źródło: McLaren

Ferrari Corsa Baltica tej imprezy nie trzeba przedstawiać fanom włoskiej marki. To już siódma edycja kiedy posiadacze włoskich sportowych aut w wyruszyli w trasę wiodącą przez cały kraj  w czwartek 25 lipca wystartowali z Katowic aby w sobotę 27 lipca dotrzeć do Sopotu. Na trasie był‚ także przystanek w nowym salonie Ferrari Warszawa przy ulicy Wirażowej i z tej miejscówki pochodzi nasza relacja.

W wydarzeniu wzięło udział‚ 28 samochodów marki Ferrari między innymi : Portofino, 488 Spider, 488 GTB, California T, 812 Superfast, 488 Pista, GTC4 Lusso, F430, 599 GTB i 458 Speciale Aperta.

Dzieki za collab Bartek Zabielski https://l.facebook.com/zetlab.myportfolio.com

 

Jeśli Bentley Flying Spur jest na twoim radarze zakupowym to masz niepowtarzalną szansę być pierwszy.

Już w najbliższa środę na Gali Fundacji Eltona Johna pierwszy egzemplarz zostania sprzedany na aukcji, wszystkie wpływy zostaną przekazane Fundacji Elton John AIDS.

Jak przystało na szczytny cel i pierwszy egzemplarz będzie zwierał detale które uczynią go kolekcjonarskim.

Flying Spur napędzany jest 6-litrowym silnikiem W12 o mocy 626 KM połączonym z ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów ZF, połączoną z napędem na wszystkie koła

źródło: Bentley

WOW jest grubo! Nigdy nie sądziłem, że będę tak reagował na widok Amerykańskiego auta. Natomiast jest mega dobrze!

2020 Chevrolet Corvette Stingray (C8) ponieważ tak się nazywa bohaterka tego wpisu jest pierwsza Vetta mającą silnik umieszczony centralnie! Podobno jest to najlepiej prowadząca się (za to trzymam mega kciuki) i najszybsza Vetta jak powstała w historii – mam na myślę jazdę po zakrętach 😉

Pod maską pełna tradycja, wolnossące V8 nosi teraz oznaczenie LT2, ma pojemność 6,2 litra i generuje:

  • 490 KM w serii albo 495 z pakietem Z51 Performance Package. Amerykańscy inżynierowie znaleźli dodatkowe 35KM w porównaniu do poprzedniej wersji LT1!
  • 637 Nm mamy do dyspozycji już od niemal 2.000 rpm
  • moc na koła przekazuje nowa dwusprzęgłowa skrzynia – 8 biegów
  • znamy tylko czas do 60 mph i wynosi 2.8 sekundy (więc powinna mieć  około 3 do 100 kmh)

To co mnie cieszy najbardziej to środek. Nareszcie zaczyna wyglądać po europejsku! Oczywiście jak to w produktach zza wielkiej wody trzymam kciuki by jakość materiałów byłą godna auta tej klasy. Nie jestem fanem tego typu kierownicy, raczej wolę tradycję w postaci 3ramiennej, ale może ktoś lepiej znający się ode mnie tak zadecydował? To co we wnętrzu najciekawsze (ponieważ ekran zamiast zegarów to powali standard, a nie nowość) to ukrycie wszystkich przycisków w rękojeści, nie wiem jak z funkcjonalnością, natomiast jest to stylistyczny sztoss.

Wspominałem Wam o niezwykłym pakiecie Performance, kryjącym się pod oznaczeniem kodowym Z51, a co w nim znajdziemy?

  • powiększony układ hamulcowy z nowymi kanałami powietrznymi do jego chłodzenia
  • sportowy układ wydechowy
  • regulowane amortyzatory (Magnetic Ride Control)
  • Przycisk na kierownicy “Z” dostępujący tryb jazdy do największego hardcore’u jaki możecie wymyślić.

Źródło: Chevrolet