Bez kategorii

Pamiętacie firmę TVR? Griffith powróci w 2020

Pamiętacie firmę TVR? Griffith ma pojawić się na drogach w 2020!

 
Od zawsze TVR były strasznie toporne, chciały Cie zabić na każdym zakręcie. Niestety nie miałeś pojęcia czy wyjeżdżając w drogę do pracy dotrzesz do celu. Brzmi strasznie? Jak dla mnie nie, dokładnie tak bym opisał motoryzacyjną bajkę, a właściciele tych brytyjskich potworów na pewno przyznają mi racje.

Czas na kartkę z historii motoryzacji!

TVR jest brytyjską marka która powstałą w 1947 roku i ma siedzibę w Walijskim Blackpool. Portfolio modeli jest naprawdę ciekawe: Grantura (zaprezentowana w 1958 roku), Griffith (1963), Vixen i Tuscan V8 (1966) oraz cała seria „M” w latch 70., w której powstawały coupe, hatchbacki, kabriolety, Tasmin (1980). Punktem przełomowym w ich historii był moment kiedy dotychczasowy prezes – Peter Wheeler przekwalifikował się na konsultanta. Po tej zmianie powstały modele który stworzyły charakter tej marki do którego na początku tego wpisu wzdychałem. Griffith, Chimaera (1993), Cerbera, Tuscan i Tamora – to właśnie te mordercze modele z lat 90 które pamiętamy z plakatów czy gum Turbo. Niestety potem problemy finansowe zmusiły firmę do bankructwa. Od 2015 prawa do marki i całego dziedzictwa firmy należą do spółki kierowanej przez Lesa Edgara i są juz tego efekty.

Niestety nie może być tak kolorowo, nowy TVR Griffith jest już opóźniony, co niestety oznacza, że ​​nowe brytyjskie sportowe coupe nie pojawi się na drogach wcześniej niż w połowie 2020 roku. Wynika tak z najnowszych doniesień holenderskiej strony AutoRAI. Niestety Unai Europejska jak zwykle musiała utrudnić życie swoimi procedurami. Dodatkowo Walijski Rząd posiada 3% udziałów w TVR,a  to trochę komplikuje. Niestety ta niewielka ilość wystarczy, aby producent samochodów był zobligowany do przestrzegania zasad Unii Europejskiej dotyczących przedsiębiorstw finansowanych przez państwo. Jedna z tych regulacji oznacza, że ​​firma musi składać nieuogólnione oferty na modernizację fabryki. Sprawia to, że ​​proces jest znacznie dłuższy niż po prostu szukanie kontrahenta na rynku lokalnym.

„To zajmuje więcej czasu, niż oczekiwaliśmy, aby rozpocząć produkcję, dzięki zasadom Unii Europejskiej” – powiedział Paul Thompson, dyrektor ds. Dziedzictwa w TVR.

Więc czego możemy się spodziewać? 

Pod maską znajdziemy 5’cio litrową V8 Forda, ale po kuracji niewzmacniającej u Cosworth’a. Moc w granicach 500 KM pozwoli rozpędzić się do 100 kmh w czasie 4 sekund, a sprint zakończyć na 322kmh. Oczywiście jest to zasługa rurowej konstrukcji ramy, wykończonej panelami z włókna węglowego. Taka konstrukcja podobno pozwoliła osiągnąć wagę 1250 kilogramów co na konstrukcję z V8 pod maską jest naprawdę dobrym wynikiem.
Znalazłem informację że w pierwszej transzy nowej generacji TVR zbudują 500 sztuk. Co do kosztów to nie ma zaskoczenia, będzie drogo.  90.000 funtów bez podatków, ale z drugiej strony chyba nie ma tragedii. Ponieważ podobno maja już zamówienia już na blisko 400 sztuk nowych TVRów:) Czekamy!
Swoja drogą jakiś czas temu już Wam o tym pisałem. Troche sie pozmieniało, ale nie dużo się pomyłem -> zerknij

Źródło: AutoRAI.nl

Pod tym wpisem nie będzie komentarzy wpadaj na fejsa wilczka i tam podziel się opinią.