fbpx
Facebook News

McLaren GT od MSO: Tak brzmi przepis na sukces.

MSO: McLaren Special Operations już chyba każdy z nas umie rozszyfrować. Gdy widzimy te trzy litery to pewne jest jedno, projekt będzie naprawdę mocny i tak jest tym razem.

GT dzięki pakietowi działu personalizacji zyskał wiele, tak wiele, że będzie miał swoją oddzielną premierę. Gdzie? Tam gdzie powinno być królestwo tego auta (nie, nie mówię o torze wyścigowym), będzie to Pebble Beach Concours d’Elegance (28 sierpnia).

Pierwsza nowość? KOLOR: MSO Defined Flux Silver, który jest odcieniem srebra z subtelna złotą nutą. Świetnie kontrastuje on z ciemniejszym satynowym grafitem MSO. Grafitowe także są  listwy drzwiowe, splitter, lusterka boczne, dyfuzor czy nawet zaciski hamulcowe.

GT posiada odznaczoną opcję MSO Bright Pack, który dodaje chromowane wykończenia okien, tytanowe rury wydechowe i szprychowe koła z czarnymi akcentami.

Model GT jest najbardziej luksusowym maczkiem, ale dzięki ingerencji MSO jest jeszcze lepiej. We wnętrzu znajdziemy mieszankę białej skóry i grafitowej satyny. Wzór szwów który znajdziemy na oparciach siedzeń, osłonie przeciwsłonecznej, panelach drzwi i podłokietniku, czerpie inspirację z wykończenia dachu Great Court w British Museum. Ciekawym elementem są zabarwione srebrem  wykonane z włókna węglowego łopatki zmiany biegów i elementy kierownicy.

 

Pod maską bez zmian. 4-litrowe podwójne turbodoładowanie V8 o mocy 620 koni mechanicznych i momencie obrotowym o 630 niutonów. Do tego mamy siedmiobiegową dwusprzęgłową skrzynię biegów, a 100 kmh łapiemy w 3,2 sekundy.

Źródło: McLaren

Pod tym wpisem nie będzie komentarzy wpadaj na fejsa wilczka i tam podziel się opinią.