Menu

Lucerna w Szwajcarii i Koszeigsegg Jesko

Nazwa nowego modelu pochodzi od Jeski von Koenigsegg, ojca założyciela firmy, Christiana von Koenigsegga, i zastępuje Agerę RS w ofercie producenta. Za plecami znajdziemy zmodernizowaną podwójnie doładowaną V8 o pojemności 5.0. Jeżeli chodzi o moc to mamy dwie opcje:

# 1.280 KM na benzynie

# 1.600 KM na E85

Z ciekawostek Szwedzi zastosowali innowacyjny wtrysk powietrza do turbosprężarki, dzięki użyciu ciśnieniu 20 bar sprężarka nie łapie tzw. „zadyszki” i jest w stanie dźwignąć te 1600 KM <3

Kolejne WOW to skrzynia biegów, tutaj też Szwedzi zrobili ją „po swojemu”. Mamy do dyspozycji 9 biegów, ale przeciwieństwie do większości DCT, które muszą zapinać biegi po kolei, projekt Koenigsegga może pomijać zęby, które nie są konieczne. Dzięki temu możemy na przykład, może przejść bezpośrednio z ósmego do piątego biegu, z pominięciem 7 i 6.

Czytając o tych niuansach technologicznych, mówię sobie pod nosem CHCE (pomijam fakt $$) ale tu pojawia się kolejny problem. Koenigsegg sprzedał 83 egzemplarze Jeski przed jego publicznym debiutem w Genewie, gdzie sprzedał kolejne 125 sztuk. Jeszcze szybsza wersja Jesko jest już w drodze. Koenigsegg Jesko 300 rzekomo będzie w stanie osiągnąć 300 mil na godzinę (czyli 482,7 kmh) – stąd jego nazwa.

Źródło: Koenigsegg