Bez kategorii

Lamborghini Huracan EVO – czyli upragniony facelifting

Nareszcie w kabinie pojawił się duży 8,4-calowy ekran dotykowy.

Wersja EVO jest w zasadzie pełnoprawnym faceliftingiem ponieważ Lambo zaprezentowało szereg ulepszeń wewnątrz jak i na zewnątrz, a także w komorze silnika.

Przede wszystkim wolnossący 5,2-litrowy silnik V10 może pochwalić się mocą 630KM i  i 600Nm – czyli dokładnie tyle ile Performante. Co przy wadze 1.422 kg pozwala osiągnąć pierwszą 100 w 2,9 sekundy i skończyć przyśpieszać gdy na liczniku zobaczymy 325 kmh.  Huraganik stał się jeszcze bardziej zwinny, a to za sprawą skrętnej tylnej osi oraz zupełnie przeprojektowanemu (wektorowaniu) napędu na wszystkie koła –  mówiąc bardziej zrozumiale. Huracan jest w stanie przekazać całą moc na jedno koło ;)

Z zewnątrz dużą zamianą jest podwójny układ wdechowy oraz bardziej agresywny zderzak jak i sam dyfuzor. Przód modelu Huracan Evo ma bardziej oryginalny zderzak ze splitterem, a z profilu widzimy zupełnie nowe wloty powietrza jak i 20″ felgi Aesir. Zdecydowanie największe zmiany zaszły w kabinie, na konsoli centralnej pojawił się duży 8,4-calowy ekran dotykowy. Jak można się domyślić zastępuje on wszelkie przyciski we wnętrzu za jego pomocą kierowca ustawi prawie wszystko (w tym fotele), na liście opcji pojawiła się także integracja z Apple CarPlay. Sterowanie głosem nikogo juz nie zaskoczy, ale opcjonalny system telemetryczny z dwiema kamerami jest już fajną zabawką.

Pierwsze Huracan EVO trafią do Klientów już tej wiosny. W USA ceny zaczynają się od 261.274 USD, a jeżeli zostanie nam trochę grosza to za dodatkową opłatą dostępne będą opcjonalne pakiety stylistyczne i wiele innych ulepszeń.

Źródło: Lamborghini

 

Pod tym wpisem nie będzie komentarzy wpadaj na fejsa wilczka i tam podziel się opinią.