Menu

Kto zastąpi Lamborghini Aventador?

Lamborghini nie słynie z ochoczego podążania za ekologicznymi trendami i nie jest fanem elektryzowania motoryzacji, ale to się może zmieniać.  Trzeba jednak pamiętać, że ich cudowny Aventador z wolnossącą V12 ma już 7 lat i biura projektowe powinny zacząć myśleć o jego następcy. By nadążyć za konkurencją nowy model powinien być zasilany benzynowo elektrycznym układem napędowym. Motor Authority miał okazję porozmawiać z dyrektorem ds. Badań i rozwoju Lamborghini Maurizio Reggiani w zeszłym tygodniu podczas Detroit Auto Show 2018. Ta dyskusja zawierała coś na temat drażliwego tematu dla purystów z Lamborghini, a mianowicie rozwój hybrydowego hipercara. Nie chodzi już o to, czy coś takiego się stanie, ale kiedy i według Reggiani’ego, ten czas prawdopodobnie nadejdzie wraz z  następcą Aventadora.

„Dzięki nowemu Aventadorowi musimy zdecydować, jaka będzie przyszłość supersportowego samochodu pod względem wkładu elektrycznego”, powiedział Motor Authority. „W jaki sposób zarządzać ciężarem pochodzącym z elektryfikacji i być w stanie zagwarantować każdy sposób posiadania DNA super sportowego samochodu”.

Waga jest można powiedzieć odwiecznym problemem Lamborghini, ponieważ np. Aventador może się pochawlić lekką nadwagą w postaci 1814 kg. Dla porównania jest to znacznie więcej niż konkurencja – McLarena i Ferrari pomimo zwiększonej masy komponentów elektrycznych i akumulatorów.  

Biorąc pod uwagę, że Aventador jest już zalany włóknem węglowym, zmniejszenie masy w supersamochodzie Lamborghini następnej generacji może być największym wyzwaniem dla firmy, ale trzeba się z tym zmierzyć. Nie obawiaj się jednak, że Reggiani podkreśla, że ​​właściwa włoska V12 pozostanie częścią równania. Biorąc pod uwagę, że młyn Aventadora już daje 740 koni mechanicznych, niewielka moc elektryczna wyemitowałaby nowy samochód ponad magiczną 1000 punktów. Nawet jeśli jest to trochę tandetne, to umysłowe Lambo chcielibyśmy prowadzić.