fbpx
News

Ferrari Roma – poznałem je i pokochałem [FOTO]

Niedziela zazwyczaj jest u mnie dniem giełdy, ale tym razem było nieco inaczej.
 
Na zaproszenie Ferrari Warszawa Showroom się nie odmawia. Swoją drogą, jak ktokolwiek może odmówić obcowania z Modelami wprost z Maranello. Okazja też była niezwykła, Polska Premiera najnowszego Ferrari Roma.
 
Pierwsza myśl byłą WOW, druga była nieco bardziej stonowana. Przecież to właśnie to jest “to dziwne Ferrari” które widziałem w internecie, gdzie mojego serca nie skradło.
 
Niedziela, punkt 16, Warszawskie Okęcie, ulica Wirażowa, otwiera się brama, a następnej drzwi i wchodzące do świata, gdzie witają mnie dwa 812 Superfast jak i Pista we własnej osobie.
 
Ale one nie miały znaczenia (tak wiem jak to brzmi ale wtedy tak było) przyjechałem poznać tam Romę, czyli jedno z najbardziej dostojnych Ferrari w historii.
 
Bohaterka wieczoru stała w wydzielonej sekcji z boku salonu, a pierwsze słowa jakie wypowiedziałem… były w sumie żadne ;) Naprawdę mnie zatkało,a potem wymamrotałem WOW, nie sadziłem, że auto które nie kupiło mojego serca na wizualizacjach i materiałach prasowych będzie w stanie zrobić na mnie aż tak dobre wrażenie.
 
Sylwetka tego auta kipi wręcz elegancją, wszystko jest tu naturalne, nic nie jest wymuszone. Własnie to wszystko tworzy elegancję, ale taką naturalną, Włoską.
 
Pod maska znajdziemy 3,9-litrowy, turbo doładowane V8 rozwija 620 KM i 760 Nm. Setka wpada nam po 3,4 sekundy, na 200 kmh potrzeba 9,4 sekundy. Natomiast sprint kończy się na 320kmh.
 
Sylwetka zachwyca nowoczesnością, to prawda, ale środek. Środek to inna galaktyka, nie widzieliśmy jeszcze czegoś takiego w Ferrari i to bardzo mnie cieszy. Połączyli swój klasyczny klimat z nowoczesnością.
 
Na koniec powiem tylko, że Roma jest autem 2+2, ale weźcie to “+2” w duży nawias ;)
 
Klasycznie za zdjęcia dziękuje niezawodnemu Bartkowi z zetlab.pl

Pod tym wpisem nie będzie komentarzy wpadaj na fejsa wilczka i tam podziel się opinią.