Bez kategorii

Bugatti Divo zaprezentowane w Pebble Beach

Bugatti Divo to dobry przykład ekstremalnej motoryzacji – kiedy producent prezentuje swoje dzieło tak w tym przypadku trzeba mówić a Ty mimo że masz sakiewkę wypełnioną dolarami niczym szejk z Kataru nie możesz co kupić. I wcale nie chodzi tu o cenę bo ta producent ustalił na 5 milionów Euro / tj 5,8 mln USD/ i to jeszcze nie było by blokadą aby umieścić go w swoim garażu to limit 40 sztuk które powstanie i informacja że wszystkie zostały już sprzedane z miejsca czynią te auto białym krukiem dla kolekcjonerów. Już widzę tą złość tym którzy nie załapali się na listę produkcyjną ale nie to tym przecież Ciebie i mnie ten problem nie dotyczy, chyba że jest inaczej :).

Czym jest tak faktycznie Bugatti Divo to inne wcielenie Chirona. Bugatti zadbało o to aby odchudzić o całe 35 kilogramów masę auta przy czym mocno popracowali nad aerodynamiką i teraz generują więcej docisku o równe 90 kilogramów – według słów Stephana Winkelmanna szefa marki Bugatti  „to samochód stworzony dla zakrętów”. I aby zbytnio nie kusić przyszłych właścicieli by bili rekordy prostej, (w tym przypadku długiej długiej  prostej)  prędkość tego pocisku została ograniczona do „zaledwie” 380 km/h.

Cóż nam pozostaje podziwiać zdjęcia i video a nielicznym szczęściarzom uda się zobaczyć Divo na żywo.

 

[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=hqDT5_4z_YI[/embedyt]

Pod tym wpisem nie będzie komentarzy wpadaj na fejsa wilczka i tam podziel się opinią.