Menu

Aston Martin Valkyrie AMR Pro

Aston w ostatnim czasie lubi zamieszać na rynku. Pod koniec zeszłego roku podał, że Valkyrie AMR Pro będzie legitymował się mocą zbliżona do bolidów F1 – niestety tylko w wersji torowej, ale to zawsze coś! Dodatkowo w mocnych seriach zakrętów przeciążenia mają dochodzić do 3g,a przy mocnym hamowaniu nawet 3,5g (w myśliwcach zazwyczaj mają 4/5g).

Co pod maską? 6,5 litrowe v12 wspomagane układem hybrydowym które podobno pozwoli przebić barierę 400 kmh.

Niestety informacje są mocno zdawkowe i nie mam czym Was zaskoczyć natomiast „Autocar” miał możliwość rozmawiać z samym Adrianem Neweyem który doprowadził Red Bull Racing na sam szczyt F1. To właśnie on czuwa nad stworzeniem tego samochodu. Wręcz twierdzi, że podane do oficjalnych informacji dane mogą być nieco zaniżone w stosunku do tego co w rzeczywistości jest oferowane przez Brytyjczyka w wersji Pro.

„Doceniamy siłę docisku, oczywiście w początkowych dniach”, powiedział Newey według Autocar. „Model, który teraz widzisz, to skutecznie pomysły, które stoją za projektem przekazanym zespołowi Marka do interpretacji. To oczywiście wiele zmieni. „

Newey także tłumaczył czemu padł wybór na V12 N/A – lepiej, łatwiej, bardziej efektywnie dało się wkomponować taką jednostkę w auto. Waga? Nie była takim problemem jak może nam się wydawać ponieważ dodanie turbosprężarek, intercoolerów prowadzi do zwiększenia mocy tak jak i wagi mniszych silników. Potem zaznaczył, ze to było najlepsze rozwiązanie z możliwych.

Samochód nie będzie dostępny do 2020 roku, ale kiedy w końcu dotrze na tor, może być pretendentem do ubiegania się o rekord wszechczasów na torze Nürburgring.

 

Source: Autocar