Facebook News

Ale Meksyk i to w wykonaniu Lamborghini.

 

Lamborghini na rynku Meksykańskim jest już 10 lat, stajnia z Sant’Agata Bologneseś postanowiła to uczcić wypuszczając Huracana Evo w specjalnych malowaniach. Te zestawienia kolorystyczne powiązane są z Meksykańską kulturą i tradycjami. Nazwy mi wiele nie mówią, ale fajnie brzmią i to też w nich się liczy:

– Vita (Życie),  tutaj znajdziemy żółte motywy nawiązujące do słońca

– Morte (Śmierć), śmierć będą nam symbolizować elementy czaszki

– Sogno (Sen) tym razem nawiązali do mitycznego dwugłowego smoka (moim zdaniem SZTOSS!)

– Tempo (Czas) reprezentuje dziesięcioletnie partnerstwo Lamborghini i Meksyku, symbolizowane przez tabliczkę węża

Elementy tematyczne z karoserii wkradają się do wnętrza gdzie widzimy je na siedzeniach, kolorach wykończenia jak i dekorach.

xico

 

Pod tym wpisem nie będzie komentarzy wpadaj na fejsa wilczka i tam podziel się opinią.